Dziennik:
"Sympatyczna próba adaptacji tradycji muzycznych Półwyspu Iberyjskiego do wymogów współczesnej muzyki... rozrywkowej? Wróć - radiowej [...] Almasala ma naprawdę dobry głos - ciepły, radosny, z hiszpańskim pazurem [...] Jest zatem i andaluzyjska solea, i kubańska rumba, i argentyńskie tango. I dużo słońca."
Elle: "Połączenie najgorętszych rytmów z południa i północy słonecznej Hiszpanii [...]"...
Gazeta Wyborcza:
"W większości utworów obok dźwięków gitary czy kastanietów usłyszymy sporo sennej, chilloutowej elektroniki. To połączenie nie drażni, przeciwnie - delikatne, snujące się chilloutowe szemranie elektronicznych podkładów okazuje się wymarzonym tłem dla gitarowych popisów" .
The Times: [...] Hiszpanie sięgają po stare nagrania, okraszają je [...] i eksportują jako flamenco chill [...]
...